Po chwilowej nieobecności

Dzień dobry, a w zasadzie to dobry wieczór.
Niee, jeszcze inaczej.
Wieczór. Niech tak pozostanie.
Ostatnio rzadko się coś na tym blogu pojawia, i nie wiem co z tym dalej.
Po prostu jakoś weny brak, a i nagrań nowych chwilowo nie ma. Od kilku dni znowóż dzieje się ze mną coś dziwnego i niepokojącego, czego ja nie potrafię nazwać, ale nie o tym tu miało być.
Obiecałam sobie kiedyś, że koniec z narzekaniem na blogu, a więc tego się trzymajmy.
Zbliża się koniec roku szkolnego. Taak. Wakacje się zaczynają, moi drodzy. Czyż to nie jest wspaniałe?
Całe dwa miesiące odpoczynku. Z drugiej strony jednak, przez cały ten rok szkolny, poznałam wiele wspaniałych osób. Te 10 miesięcy minęło bardzo szybko. Ale tak to w życiu bywa, że to, co się zaczyna, to się i kończy. Noo, może z jednym małym wyjątkiem. 🙂
Na wakacje konkretnych planów nie mam, chociaż… Może gdzieś wyjadę. ale to się okaże w swoim czasie.
A teraz, czas się chyba położyć i trochę odpocząć, bo nie czuję się dzisiaj najlepiej.
Ano, i pamiętajcie: Koty są dwa!