Nie ogarniam

Witajcie moi drodzy.
Dzisiaj przyszłam sobie trochę ponarzekać. Tak, dobrze słyszycie, ponarzekać, chociaż obiecałam sobie, że nie będę już tu tego czynić.
Zauważam, że ostatnio dzieje się coś bardzo złego, a ja nie potrafię temu w żadnym stopniu zapobiec.
No bo np. uczę się, powtarzam sobie coś, i strasznie trudno mi cokolwiek wbić do głowy.
KIedyś tak nie było.
Albo chcę coś zrozumieć.
Staram się. Próbuję i próbuję, na wszelkie sposoby, a tu kompletnie nie wychodzi.
Nigdy nie rozumiałam matematyki.
Były działy, które w pewnym sensie ogarniałam, ale jednakowoż nie darzę tego przedmiotu sympatią.
Ale ze wszystkim tak jest.
Próbuję coś przeczytać, i za cholerę nie potrafię się na tym skupić.
I chyba na tym zakończę ten wpis, bo nie wiem, co jeszcze mogę napisać.
Spodziewajcie się niebawem czegoś weselszego.
Do następnego.

Nasze dziwne rozkminy, szczęście i wszystko inne, czyli zapomniany wpis z 03.05.2019